czwartek, 21 styczeń 2021 08:36

WÓZ BOJOWY ZDOBYTY W „BITWIE O WOZY” WYJEŻDŻA JUŻ DO AKCJI RATOWNICZYCH

Strażacy z OSP w Brusach otrzymali obiecany latem nowy wóz bojowy. Samochód jest wygraną w ramach akcji „Bitwa o wozy”. W dwa dni został on przygotowany do służby. Ma już za sobą pierwsze akcje.

Nowy samochód to MAN z automatyczną skrzynią biegów. Wyposażony jest w zbiornik na wodę o pojemności ponad 4000 litrów oraz 400 litrowy zbiornik na środek pianotwórczy. - Jest to średni samochód ratowniczo-gaśniczy. Dzięki specjalnemu podwoziu wyposażonemu w pojedyncze koła na obu osiach, będziemy mogli dostać się w trudnodostępne miejsca w naszych lasach, które jeszcze nam zostały po nawałnicy sprzed trzech lat – mówi Janusz Szmaglik, prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Brusach. Pojazd dotarł do bruskiej jednostki wieczorem w czwartek 14 stycznia. W dwa dni został wyposażony i zgłoszony do podziału bojowego. W niedzielę 17 stycznia wyjechał już do pierwszych akcji.  

Samochód kosztował ponad 900 tysięcy złotych z czego gmina Brusy i okoliczne samorządy dołożyły około 130 tysięcy. 800 tysięcy złotych to wsparcie, jakie strażacy otrzymali w nagrodę za zwycięstwo w akcji „Bitwa o wozy”. – Pojazd zakupiliśmy tak naprawdę dzięki aktywności naszych mieszkańców – dodaje Szmaglik.

W ubiegłym roku przed wyborami prezydenckimi Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji ogłosiło konkurs dla gmin, których mieszkańcy najliczniej pójdą do urn. Najlepsi mieli otrzymać promesy o wartości 800 tysięcy złotych, z przeznaczeniem na zakup nowych wozów strażackich. Po pierwszej turze głosowania wybrano 16 samorządów – po jednym z każdego województwa. Po drugiej turze nagrodzono 49 gmin, przy czym tu wzięto pod uwagę podział administracyjny sprzed roku 1999. W byłym województwie bydgoskim Brusy zanotowały najwyższy wynik. W drugiej turze wyborów prezydenckich do urn poszło u nas ponad 70 procent mieszkańców.

 

straz_brusy.jpg

Wyświetlony 1460 razy

Media

O nowym wozie prezes Ochotniczej Straży Pożarnej w Brusach Janusz Szmaglik.